Angielskie media informują, że jest wielce prawdopodobne, iż kariery Franka Lamparda i Florenta Maloudy w Chelsea dobiegają końca. Zawodnicy są niezadowoleni z bardzo kiepskiej gry drużyny pod wodzą André Villasa-Boasa.
Zespół ze Stamford Bridge rozczarowuje - zarówno w Premier League, jak i Champions League - gdzie przecież ledwo awansował do 1/8. Nie wiadomo, czy portugalski trener zachowa posadę, lecz jeśli zostanie na swoim stanowisku na przyszły sezon, niewykluczone, że będziemy musieli pożegnać się z Frankiem Lampardem i Florentem Maloudą.
Boas niejednokrotnie podkreślał, iż chce się pozbyć starszych zawodników, by zrobić miejsce dla nowych, młodych piłkarzy. Zarówno Anglik, jak i Francuz mają już swoje lata, są jednymi z najstarszych w drużynie, więc teoretycznie są pierwszymi do 'odstrzału'. Tym bardziej, że obaj są - jak donoszą media - skłóceni z trenerem.
Pewna osoba związana z klubem miała powiedzieć dla Daily Telegraph:
- Roman Abramovich jest wściekły z powodu słabej postawy zespołu. Niezadowolenie dotyczy trenera, ale także starszych piłkarzy grających w Chelsea.
- Drużyna jest podzielona - część zawodników wspiera Boasa, a część chce odejść.
Kolejnym piłkarzem, którego odejście jest prawdopodobne, to Didier Drogba. Iworyjczyk nie podpisał jeszczcze przedłużenia umowy. Ta kończy się w czerwcu, tak więc pozostało niewiele czasu, a o negocjacjach na razie nie słychać.